Alfacharlie.pl

Najlepsi z Najlepszych !

Menu Główne
Strona Główna
Szkolenia
Galeria
Ciekawe Adresy
Kontakt
Logowanie
Felietony
Od Redaktora ...
Żarciki
O broni ...
Strzelectwo ...
Imprezy
Prawo
Koledzy ...

    Rusznikarz :

  •  Darek S.
        tel. (91) 460-13-18


  •  Tadeusz M.
        tel. (91) 433-69-77

 

    Kluby :

 


    Ośrodki szkoleniowe :

 

  •  cichy

 

    Sklepy :

 

 

 

 

 

 

Instruktorzy, prowadzacy strzelanie ... fakty i mity PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redaktor - Zbyszek   
środa, 24 stycznia 2018 06:00

Trenerzy, instrukorzy, prowadzący strzelanie ... mity i fakty

PGaleria Alfacharlie.plolskie prawo o broni, a także przepisy blisko z tym prawem związane nie zawsze są jednoznaczne i dlatego też czasem dochodzi do błędnych interpretacji, tym bardziej, że domorosłych "prawnych praktyków" nam ostatnio przybyło co nie miara. Wydawało mi się, że posiadacze pozwoleń na broń powinni legitymować się wiedzą przynajmniej na dobrym poziomie i zasadnicze przepisy powinny być znane i właściwie zrozumiane. Okazuje się, że nie jest tak do końca. W tej kwestii wymieniałem poglądy z kilkoma czytelnikami, poza tym temat jest często poruszany podczas zajęc na strzelnicy czy też podczas szkoleń, więc napiszę jak to z tymi uprawnieniami jest rzeczywiście.To, że zawody trenera czy instruktora zostały zderegulowane nie znaczy, że nie istnieją i że nie ma w tej kwestii żadnych uregulowań. Cała istota sportów strzeleckich w Polsce oparta jest na monopolu PZSS i żeby też było jasne, PZSS wcale nie dążył do tego żeby wchłonąć inne stowarzyszenia strzeleckie pod własny parasol, zosało to poniekąd wymuszone i narzucone przez Ministerstwo Sportu i Ustawę o Sporcie, która mówi, że w określonej dyscyplinie sportu może działać tylko jeden polski związek sportowy. Dlatego też, wszyscy razem strzelcy sportowi, dynamiczni, westernowi, długodystansowi, czarnoprochowi, a także wywodzący się z Bractw Kurkowych działają pod kuratelą PZSS, o ile oczywiście chcą być licencjowani i organizować zawody na najwyższym poziomie czyli z Mistrzostwami Polski włącznie.Pośrednio z tą sprawą związana jest też Ustawa o broni, która określa między innymi kryteria do spełnienia warunkujące otrzymania pozwolenia na broń palną do celów sportowych. Oczywiście, można bez "opieki" PZSS-u wybudować strzelnicę, założyć klub i przyjąć do niego chętnych, a także zatrudnić w charakterze instruktorów mięsniaków z najbliższego blokowiska, tylko że taki klub nie otrzyma licencji klubowej, jego członkowie nie zrobią patentu strzeleckiego i nie otrzymają licencji zawodniczych, a bez patentu i licencji droga do własnej broni sportowej jest raczej niemożliwa. Poza tym, sama strzelnica też nie będzie mogła oficjalnie działać jeśli nie będzie miała prowadzących strzelanie z uprawnieniami. Koło się zamyka. O ile na strzelnicy komercyjnej właściciel może zatrudnić w charakterze instruktorów osoby po przeszkoleniu jednodniowym z legitymacją wydaną przez Wesołe Towarzystwo Wpólnej Adoracj,i to już tzw prowadzący strzelanie musi posiadać uprawnienie wydane przez organ wymieniony w Ustawie o broni między innymi LOK czy PZSS. Inaczej to wygląda jeśli ktoś chce założyć klub strzelecki, który umożliwałby członkom uzyskanie indywidualnego pozwolenia na broń. W tym miejscu przechodzimy do sedna sprawy, Ministerstwo Sportu od 2014 roku nie wydaje już uprawnień trenerskich i instruktorskich, nie zatwierdza też programów szkolenia i nie nadzoruje kursów zawodowych. Polskie Związki Sportowe otrzymały delegację do samodzielnego rozwiązania tej sprawy, dlatego też, niektóre tak jak między innymi PZSS opracował własny regulamin kursów instruktorskich po ukończeniu których wydaje legitymację Instruktora sportu strzeleckiego. Aby klub mógł oficjalnie działać w sporcie strzeleckim musi być członkiem PZSS poprzez członkowstwo w WZSS, posiadać bazę szkoleniową czyli strzelnicę lub stały do niej dostęp na zasadzie umowy użyczenia, ponadto musi posiadać wykfalifikowaną kadrę szkoleniową posiadającą licencje trenerskie PZSS. W tym miejscu zaczynają się schody, ponieważ licencję trenerską PZSS uzyskają tylko te osoby, które mają uprawnienia wydane przez Ministerstwo z przed deregulacji lub te osoby, które posiadaja legitymacje instruktorskie wydane już po 2013 roku przez PZSS lub wyższe uczelnie o profilu sportowym (AWF). Jeśli ktoś ukończył kurs w Ośrodku bez afilacji PZSS to te uprawnienia są dla PZSS bez znaczenia, te osoby muszą przejść bardzo szeroki egzamin weryfikacyjny, z zakresem tego egzaminu można zapoznać się na stronie PZSS-u.Tak naprawdę uprawnienia instruktorskie potrzebne są jedynie osobom, które chcą pracować w klubach strzeleckich lub prowadzić działalność szkoleniową na odpowiednim poziomie. Inną sprawą jest uprawnienie Prowadzącego Strzelanie, jest ono o tyle ważne i potrzebne, że umożliwia samodzielne strzelanie z broni palnej nawet z podopieczną grupą innych osób. Na każdej strzelnicy musi być obecna osoba prowadząca strzelanie, wynika to bezpośrednio z zapisu Rozporządzenia MSW i A w sprawie wzorcowego regulaminu strzelnicy. Kursy na prowadzących strzelanie organizują przede wszystkim LOK i PZSS, Wojsko w zasadzie nie wydaje żadnych uprawnień żołnierzom, kierowników strzelania wyznacza w swoim rozkazie dowódca jednostki, a w Policji strzelania prowadzą resortowi instruktorzy wyszkolenia strzeleckiego. Absolwentom kursów LOK i PZSS wydawane są legitymacje Prowadzących Strzelanie. Bardzo wiele osób myli pojęcia i przyznaje prowadzącemu strzelanie sporo uprawnień wręcz instruktorskich, a tak naprawdę prowadzący strzelanie jest po prostu dozorcą na strzelnicy, do jego obowiązków należy prowadzenie książki rejestru pobytu na strzelnicy, wyznaczenie stanowisk strzeleckich i nadzór nad strzelającymi, odpowiada również za bezpieczeństwo strzelających i osób towarzyszących. To jest wszystko co jest związane z prowadzącym strzelanie. Na zawodach strzeleckich wszystkimi sprawami kierują sędziowie, a podczas treningów lub szkolenia strzeleckiego trenerzy lub instruktorzy.To, że nasze przepisy są niespójne, niedopracowane, a czasem Galeria Alfacharlie.plnawet pozbawione logiki, są więc powodem takich czy innych interpretacji przepisów przez każdego z osobna. Ostatnio LOK przechodzi sam siebie, dla dodatkowych korzyści finansowych wymyśla coraz szerszy zakres uprawnień nie wynikających z żadnych przesłanek prawnych, mogę domniemać, że niebawem wprowadzi kolejne poszerzone o broń rakietową zdalnie sterowaną i artyleryjską średniego zasięgu... na początek oczywiście. Tak naprawdę bardziej cenię uprawnienia PZSS-u bo tam kurs przechodzą osoby które dysponują już pewną wiedzą, a w LOK-u, niestety często tak bywa, że przychodzą chętni prosto z ulicy wystarczy tylko, że zapłacą. Jestem szkoleniowcem i czasem prowadzę kurs prowadzącego strzelanie w LOK-u, tylko, że zawsze stawiam organizatorowi warunek, na kurs który będę prowadził mogą przyjśc tylko osoby które posiadają pozwolenie na broń, dopuszczenie do posiadania broni, patent strzelecki lub są członkami klubu strzeleckiego, bywa tak, że organizator wycofuje się chyłkiem z propozycji, bo tak naprawdę czasem nie chodzi wcale o poziom wiedzy szkolonych ludzi, a jedynie o kasę, która wpadnie od każdego nawet kompletnego dyletanta, a chyba nie o to chodzi. Kiedyś było inaczej LOK działał prężnie, prowadził szereg szkoleń proobronnych na wysokim poziomie, sam  w latach 90-tych XX wieku ukończyłem szkolenie na uprawnienie społecznego instruktora strzelectwa sportowego LOK, które co prawda umożliwiało prowadzenie szkolenia strzeleckiego jedynie wewnątrz jednostek organizacyjnych LOK-u,  ale było także dopuszczeniem do posiadania broni, mogłem więc na podstawie tej legitymacji pobierać broń z klubu lub bezpośrednio z magazynu Zarządu Okręgowego. Były to inne czasy, broni w LOK-u było sporo i nawet tej, której oficjalnie nie używano jak na przykład rosyjskich rewolwerów c.z. TOZ 36. Od 2005 roku wstrzymano wydawanie legitymacji instruktorskich i rozpoczęto w to miejsce wydawanie uprawnień Prowadzacego Strzelanie. Uprawnienie Prowadzącego Strzelanie warto uzyskać szczególnie jeśli ktoś posiada broń palną, umożliwia ono swobodniejsze korzystanie ze strzelnicy nawet w gronire towarzyszących osób, ale nie należy przeceniać jego znaczenie, a porównywanie z uprawnieniami instruktorskimi jest już zdecydowanie przesadą. Dopóki ten prawny bałagan nie zostanie uregulowany będzie jak jest, o ile jakiś "super spec" po kilku godzinnym przeszkoleniu nie narobi bigosu, którego strawić będzie ciężko i to przez wszystkich wokół.

Zbyszek

Poprawiony: wtorek, 23 stycznia 2018 21:23