Alfacharlie.pl

Najlepsi z Najlepszych !

Menu Główne
Strona Główna
Szkolenia
Galeria
Ciekawe Adresy
Kontakt
Logowanie
Felietony
Od Redaktora ...
Żarciki
O broni ...
Strzelectwo ...
Imprezy
Prawo
Koledzy ...

    Rusznikarz :

  •  Darek S.
        tel. (91) 460-13-18


  •  Tadeusz M.
        tel. (91) 433-69-77

 

    Kluby :

 


    Ośrodki szkoleniowe :

 

  •  cichy

 

    Sklepy :

 

 

 

 

 

 

 

 

 

       Webmaster :

    •     Piotr W.   e-mail
Rok 2014 - okiem Redaktora PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redaktor - Zbyszek   
czwartek, 22 stycznia 2015 06:00

Strzelectwo ... strzelcy ... broń i realia w kraju nad Wisłą

 

2014 rok Galeria Alfacharlie.pljuż za nami, do spokojnych nie należał, nasilajacy się terroryzm, zbrojna ekspansja Islamistów na Bliskim Wschodzie, wreszcie blisko nas, konflikt na Ukrainie. Rok, który minął obnażył wszystkie nasze pro obronne niedostatki. Bezgranicznie ufni, a mam tu na myśli rządzących i tzw. "poltyków" (może poza skromną grupą racjonalnie myślących) w zapewnienia sprzymierzeńców, osłabili kraj na potęgę. Skromna armia zawodowa, brak zaplecza w postaci prężnej i wyszkolonej rezerwy, opóźniona modernizacja wyposażenia i na dodatek nie do końca przemyślana reforma w dowodzeniu armią nie napawają optymizmem. Reforma w dowodzeniu siłami zbrojnymi uderza szczególnie w naszą najlepszą formację jaką są Wojska Specjalne. Na niwie cywilnej i obywatelskiej zarazem, też za dobrze nie jest. Broń palna, budzi nadal w polskim społeczeństwie rozchwiane emocje i postrzeganie tematu w złym świetle, oczywiście dalekim od realiów. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, ale najistotniejszą jest brak rzetelnej informacji i myślę, że celowym poszukiwaniem taniej sensacji dodatkowo nasilającej zły obraz. Największymi zasługami w tej dziedzinie dezinformacji mogą poszczycić się niestety media. Dobrze, że chociaż czasem na antenie pokaże się program, w którym obraz strzeleckiej Polski przedstawiony jest we właściwym świetle, ale w tym wypadku jest to już ewidentna zasługa osób związanych z organizacjami pro strzeleckimi jak chocby z Ruchem Obywatelskim Miłośników Broni czy pro obronnym Związkiem Strzeleckim. Organom władnym w wydawaniu pozwoleń na broń, czyli Policji ta "chwiejna" sytuacja jest jak najbardziej na rękę, zawsze przecież swoje działania można poprzeć tezą, że społeczeństwo jest przeciwne łatwiejszemu dostępowi do broni, a Policja (Organa administracyjne) dla własnie tego społeczeństwa czyni to co czyni. Podobno, Policja statutowo pełni swoją służebną rolę wobec społeczeństwa ... piszę podobno, ponieważ jak się okazuje, robi wszystko co może, aby przeciętnemu Iksińskiemu odechchciało się posiadania broni, a najlepiej żeby w ogóle o niej nie myślał, bo to przecież zło skończone. W rzeczy samej nie dziwię się takiemu "stanowisku", te "stanowisko" to ostatnio bardzo przez Organa ulubione słowo, wydawane w postaci różnych pouczeń i zaleceń przez KGP lub inne policyjne instytucje ku radości wojewódzkich WPA, a rozpaczy części tego jak się okazało krnąbrnego społeczeństwa, które tych niedorzeczmości przyjąc do wiadomości nie chce. Oczywiście, rzeczone "stanowisko" zazwyczaj nie ma nic wspólnego z zapisami Ustawy o broni czy innych aktów prawnych, wyraźnie to prawo naginając na policyjną modłę i życzenie. Takiej sytuacji w Państwie Prawa być nie powinno. Napisałem powyżej, że nie dziwię się niechęci policyjnych ortodoksów wobec uzbrojonego społeczeństwa, bo zazwyczaj nikt nie lubi (choć w zasadzie nie powinno tak być) lepiej wyszkolonych w obsłudze broni, lepiej i pewniej strzelajacych do celu a nie wokół niego, nie gubiących broń i co najgorsze nie powodujących często tragicznych wypadków przy tzw. "czyszczeniu broni" lub innych czynnościach. Nie żywię niechęci czy też wrogiego nastawienia do Organów, ale pozaprawne działania tychże, którym Państwo powierzyło pieczę nad przestrzeganiem prawa wzbudza we mnie delikatnie mówiąc wielkie niezadowolenie. Bez broni w cywilnych rękach nie rozwija się pro obronna doktryna Państwa, nie szkoli się młodzież, a to przeciez nasz kwiat, który pomimo szczerych chęci nie będzie zdolny walczyc jesli nadejdzie taka potrzeba. Inaczej to wyglada u naszych sąsiadów, tych zaprzyjaźnionych i tych których szcególną przyjaźnią nie darzymy, tam po prostu racjonalnie i z wiarą w społeczeństwo się myśli oraz wyciąga słuszne wnioski, a prawo zapisane jest realizowane bez nadużyć, wiersz po wierszu. Pomimo tych wszystkich niedoskonałości polskiej rzeczywistości, szeregi uzbrojonych Polaków powoli rosną i co ważne nic z tego powodu złego się nie wydarza. Miejmy nadzieję, że krok po kroku będziemy zmierzali ku normalności i broń przstanie być zakazanym i nie lubianym owocem, a stanie się naturalnym przedmiotem nie wzbudzajacym niezdrowych emocji. Należy pamiętać o tym że nawet najlepiej wyszkolona i moibilna Policja nie jest w stanie strzec wszystkich i zazwyczaj do akcji wchodzi już po zdarzeniu, a na pierwszej linii boju zazwyczaj staje osamotniony Iksiński, podobnie jak Armia mimo że nowocześnie wyposażona i wyszkolona bez wspomagającego społeczeństwa nie zawsze sobie w wojnie obronnej poradzi. Dlatego też, w społeczność trzeba wierzyć, a nie traktować je z chorobliwą podejrzliwością. Życzę wszystkim i sobie, aby ten rok łączył a nie dzielił, aby łowiectwo, strzelectwo i kolekcjonerstwo dynamicznie się rozwijało, a prawo było prawem, stabilnym i respektowanym przez wszystkich. Miejmy nadzieję, że zdobycze ostatniej nowelizacji przetrwaja w spokoju, a anty broniowym "cudotwórcom" zabraknie  werwy w tym nikomu nie potrzebnym działaniu.

Zbyszek

Poprawiony: czwartek, 22 stycznia 2015 11:42